Cenię sobie znajomych, którym leżą na sercu sprawy społeczne. Jedna
z takich osób - Adam - ostatnio przypomniała mi z czym wiąże się unijny
Plan Odbudowy. Wiemy, że plan ten został zaakceptowany przez polski
rząd i rozpoczęto jego wdrażanie. Sama idea odbudowy - a właściwie
naprawy państw zdewastowanych fatalnymi decyzjami władz w czasie tzw.
pandemii - wydaje się być słuszna. Przeraża mnie jednak sposób
realizacji tego planu polegający na pozyskaniu funduszy z gigantycznego
kredytu zaciągniętego przez UE w imieniu krajów członkowskich - w tym
Polski. Zadłużenie Polski w 2001 roku wynosiło ok 300
mld zł, w 2015 - 923
mld zł, a w 2022 - 1
512 mld zł. Dodam, że wartości przez mnie podawane dotyczą długu
sektora instytucji rządowych i samorządowych (tzw. dług EDP). Dlaczego
poruszam kwestię długu w kontekście wiary w Boga i wyborów? Dlatego, że
są różne teorie spłaty tego długu, ale jedno jest pewne: pokolenie,
które wybrało rządy, które zadłużyły Polskę na dodatkowe 1 200 mld zł
(lata 2001-2022) NA PEWNO tego długu NIE SPŁACI. Oznacza to, że dług
ten obciąży kolejne pokolenia. Czy jest to moralne i zgodne z wolą
Bożą, aby taki spadek zostawiać naszym dzieciom i wnukom?
Wymienię krótko teorie spłaty lub "anulowania" tego długu. [1] Rząd
zaprzestanie brania nowych pożyczek i powoli, ale konsekwentnie będzie
przez dziesięciolecia spłacał dług. [2] Niektórzy sugerują, że w celu
spłaty będziemy musieli sprzedać nasze lasy. [3] Inni twierdzą, że
zapłacimy oddając nasze złoża naturalne. [4] Historia pokazuje, że
państwo również może stać się niewypłacalne, tj. zbankrutować.
Każde z tych rozwiązań miałoby poważne konsekwencje dla mieszkańców
Polski i dlatego nie chciałbym, aby pokolenie moich dzieci odczuło te
konsekwencje.
Wracając jednak do wyborów i Planu Odbudowy:
W narzuconych przez Komisję
Europejską kamieniach milowych znajdziemy m.in.: podatek dla
właścicieli samochodów spalinowych (ma wejść w 2026 r. – E4G), „opłata
rejestracyjna” od aut emitujących spaliny (do końca 2024), wprowadzenie
restrykcji w wjeździe do centrów miast (tzw. strefy niskoemisyjnego
transportu), pełne ozusowanie wszystkich umów o dzieło (A71G) czy
wydłużenie sieci płatnych dróg (E16G).
(źródło:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wybory-2023-i-obietnice-Czego-politycy-nie-powiedza-ci-przed-wyborami-8620097.html)
Jaki jest cel tych działań? Cytuję fragment jednego z oficjalnych
dokumentów: "konieczna jest zmiana nawyków transportowych
społeczeństwa". Powinniśmy więc przyzwyczajać się do myśli, że
podrożowanie własnym autem będzie systematycznie utrudniane w
przyszłości. Obłędną politykę klimatyczną jednak odczuwamy już dziś (w
cenach prądu, inflacji, paliwa), a to dopiero początek tego do czego
eurokraci za przyzwoleniem naszych obecnych władz dążą:
Adam - znajomy, o którym wcześniej wspomniałem - zamieścił również
link do wypowiedzi dziennikarki, wydawcy i społecznika Magdaleny
Trojanowskiej. Tam znajdziecie potwierdzenie w jaki sposób obecny
rząd konsekwentnie od grudnia 2015 roku akceptuje wszystkie cele
zrównoważonego rozwoju, a więc i dostęp do aborcji oraz seksualizację
dzieci. Przyznam się, że wysłuchawszy tych informacji trudno jest mi
obecnie wierzyć w politykę pro rodzinną rządu. Nie dziwię się, że
niektórzy interpretują program "500+" jako przekupstwo obywateli ich
własnymi pieniędzmi. Mając takie informacje
nie możemy się też już łudzić, że obecny rząd kiedykolwiek wypowie
konwencję stambulską - będącą wprowadzeniem ideologii gender do polskiego prawa. Ale to
nie jest jeszcze najgorsze co nas spotkało ze strony tego rządu w ciągu
ostatnich dwóch kadencji.
Najgorsze są działania, które godzą w życie ludzkie, a więc
bezpośrednio są sprzeczne z wolą Bożą. Takie działania były dwojakie.
Po pierwsze rząd - poprzez osobę ministra Niedzielskiego - podjął
skandaliczne decyzje o ograniczeniu dostępu do służby medycznej w
latach 2020-2022 oraz zakazał lekarzom leczenia covid19 (poprzez zakaz
stosowania amantadyny oraz procedury leczenia wykluczające antybiotyki)
czego skutkiem było ponad 250 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce.
Po drugie, ten sam minister zdrowia podjął próbę wprowadzenia w Polsce
nowego „wyjątku” od zakazu aborcji. Podczas konferencji prasowej
stwierdził, że można dokonać aborcji nie tylko – jak dotąd – w
przypadku zagrożenia zdrowia fizycznego, ale także w przypadku
zagrożenia „zdrowia psychicznego” matki. Niestety wygląda na to, że ta
próba wprowadzenia de-facto aborcji na życzenie się udała. W
internecie można znaleźć alarmujące informacje organizacji pro-life o
szpitalach, które dokonują wielu aborcji ze względu na zagrożenie
zdrowia psychicznego kobiety. Co więcej jedna z moich znajomych
twierdzi, że przekazano jej informacje a takich aborcjach w gdańskim
szpitalu na Zaspie. Informacje jest niepotwierdzona, ale jeśli nie
chcecie mieć tego procederu na sumieniu, to sprawdźcie to sami - może
macie jakiś znajomych w otoczeniu lekarskim.
Choć Niedzielski nie pełni już funkcji ministra zdrowia, to
przypominam, że nie został zdymisjonowany za żadne z powyższych
działań. Za żadne działanie nie poniósł odpowiedzialności, nie
przeprosił, ani nawet nie próbował się wycofać. W ministerstwie zdrowia
nadal działa zespół powołany by zapewnić dostęp do aborcji w Polsce.
Wytyczne opracowane przez ten zespół miały być ukończone i opublikowane
w sierpniu czy wrześniu br. Dlaczego prace zespołu są utajnione, a
wytycznych jeszcze nie opublikowali? Z pewnością nadchodzące wybory nie
mają z tym nic wspólnego.
Podsumowując, rozważcie sobie, proszę, czy na cudzym nieszczęściu (tj.
nieszczęściu osób zmarłych wskutek błędnych decyzji w czasie covid19
oraz w wyniku aborcji) można budować dobrobyt Polski oraz czy Wy
chcecie w ten sposób budować dobrobyt Polski. Nie pozostawiajmy naszej
wiary przed wejściem do lokalu wyborczego, aby i Bóg nie pozostawił nas
na łaskę lub niełaskę polityków ogarniętych rządzą władzy, chciwych,
kłótliwych czy zwyczajnie leniwych.
Czy chciałbym więc, aby do władzy powrócili "czerwoni" w nowej odsłonie
(lewica) lub PO? A może wpuścić wilka w owczej skórze (Hołownia)? Boże
uchowaj! Chciałbym, aby polska władza stanowiła i egzekwowała prawo
państwowe zgodne z prawem naturalnym, które człowiek posiada z racji
swojego istnienia. Takim prawem jest przykładowo prawo do życia, które
wyklucza jakiekolwiek "prawo" do aborcji. Dla osób wierzących w Boga
prawo naturalne jest ściśle związane z prawem Bożym określonym m.in. w
Dekalogu. Chciałbym też, aby władza skończyła z lawinowym zapożyczaniem
się i zaprzestała nękać ludzi uczciwie pracujących skomplikowanym
prawem podatkowym czy wysokimi składkami na ubezpieczenia społeczne.
Zakończę krótko, ale optymistycznie: na scenie politycznej są obecnie
osoby, które deklarują, że chcą pełnić wolę Bożą, a nawet swoim
działaniem to potwierdzają. Wystarczy je odnaleźć.
Mariusz
PS.
Nawiązując do w/w teorii "spłaty" długi narodowego dodam jeszcze jedną
- mniej bolesną dla dłużnika - opisaną w Biblii. Obecnie może się ona
wydawać niedorzeczna, sprzeczna z umowami czy wręcz zabawna, więc
potraktujcie ją przynajmniej jako ciekawostkę. W Starym Testamencie
(por. Kpł 25, 8-17 i nn.) znany był rok
jubileuszowy obchodzony co 50 lat, w którym wyrównywały się
społeczne nierówności, a każdy był wyzwalany z długów:
Będziecie święcić pięćdziesiąty rok, oznajmijcie wyzwolenie w
kraju dla wszystkich jego mieszkańców. Będzie to dla was jubileusz –
każdy z was powróci do swej własności i każdy powróci do swego rodu.
Każdy dług powoduje dla dłużnika powstanie pewnych ograniczeń w
szczególnych przypadkach prowadzących do niewoli:
Prawo jubileuszowe miało chronić
obywateli przed nierównością klasową, zapobiegało wzbogaceniu się
jednych a zubożaniu drugich oraz chroniło przed lichwą i wszelkiego
rodzaju wyzyskiem. Bywało czasami jednak i tak, że ubogi Izraelita nie
posiadający ziemi, gdy popadł w długi i nie miał czym ich wyrównać,
musiał samego siebie sprzedać w niewolę. Stawał się wtedy tzw.
niewolnikiem izraelskim. Prawo jubileuszowe przywracało tego typu
niewolnikom całkowitą wolność. (...) uwalnianie niewolników
izraelskich w roku jubileuszowym miało uchronić kraj przed powszechnym
bankructwem, zaś poszczególnym obywatelom dać możność uratowania nie
tylko swojej własności ale także i godności osobistej.
(źródło:
https://www.researchgate.net/publication/324591251_Rok_jubileuszowy_w_Pismie_Swietym)
Jeśli prawdą jest teza dość często głoszona, że "Żydzi rządzą
światem", to może racjonalne byłoby się powołać na Stary Testament,
który jest dla nich - podobnie jak dla katolików - Księgą Świętą. Z
punktu widzenia etyki anulowanie długu zaciągniętego przez niemoralnie
postępujący rząd (kierowany rządzą utrzymania się przy władzy) lub
długu wykreowanego przez niemoralnie postępującego pożyczkodawcę
(kierowanego przesadną żądzą zysku lub żądzą uzależnienia od siebie
pożyczkobiorcy) wydaje się mieć uzasadnienie.
Napisał Mariusz 5 komentarzeRODZICU, czy jesteś
świadom, że po lekcjach TWOJE DZIECKO NIE MOŻE SWOBODNIE KORZYSTAĆ Z
BOISKA SZKOLNEGO?
Z informacji uzyskanych
od rodziców oraz dyrektora szkoły p. Urszuli
Nazarko wynika, że od
początku istnienia boiska, tj. od 2009 roku jest ono zakluczane. Zgodnie z ostatnią procedurą
(wprowadzoną 10.10.2022 roku przez dyr. Nazarko) z boiska mogą
korzystać uczniowie szkoły tylko pod opieką osoby dorosłej i tylko w
godzinach 17:30-19:00 (od poniedziałku do piątku) lub 11:00-15:00
(sobota-niedziela).
[SPROSTOWANIE z dn. 1.10.2023: zostałem poinformowany, że ostatnia wersja procedury z dn. 30.05.2023 wydłużyła godziny korzystania z boiska. Jest to decyzja w dobrym kierunku, jednak nadal nie rozwiązuje problemów poruszonych w niniejszym artykule.]
Te ograniczenia uniemożliwiają uczniom
swobodne korzystanie z boiska i łamią regulamin określony przez
Właściciela - Gminę Miasta
Gdańska -, który wprowadził zasady bardziej przyjazne
uczniom, tj.:
Obiekt
jest ogólnodostępny, pierwszeństwo z korzystania z obiektu w godzinach
prowadzenia zajęć szkolnych posiadają uczniowie szkoły i pracownicy.
Poza godzinami prowadzenia zajęć szkolnych, pierwszeństwo korzystania z
obiektu mają podmioty wskazane w zarządzeniu PMG po wcześnieszym
zawarciu umowy na wynajem obiektu.
Na terenie obiektu obowiązuje cisza nocna w godzinach
22:00-6:00
Dzieci do lat 7 mogą przebywać na obiekcie wyłącznie pod
opieką osoby dorosłej.
Oznacza
to, że przez cały dzień poza godzinami lekcji WF lub godzinami
opłaconymi przez najemców uczniowie powyżej 7 roku
życia powinny mieć swobodny dostęp do boiska.
Pytanie: Czy określony w aktualnej
procedurze sposób korzystania nie jest wystarczający?
Odpowiedź: Konieczność przyprowadzenia
rodzica przez uczniów skutecznie zniechęca ich do korzystania z boiska.
Pomimo dobrych chęci rodziców często ich obecność na boisku nie jest
możliwa ze względu na inne obowiązki. Ponadto ograniczenie
czasowe wprowadzone w procedurze nie ma większego uzasadnienia i
powoduje, że od zakończenia ostatniej zaplanowanej lekcji WF do godz.
17:30 boisko jest zakluczone. Właśnie w tym czasie, gdy rodzice są
zazwyczaj jeszcze w pracy, uczniowie powinni korzystać z boiska by
rozwijać swoje pasje sportowe, relacje z rówieśnikami, uczyć się
samodzielności oraz zdrowego sposobu spędzania czasu.
Pytanie: Dlaczego dyrektor szkoły
wprowadził dodatkowe ograniczenia w korzystaniu z boiska?
Odpowiedź: Na zebraniach Rady Rodziców pojawiały się następujące
argumenty: [A1] boisko ma słabą nawierzchnię, więc należy je
"oszczędzać" by uczniowie nie zniszczyli jej zbyt szybko, [A2] boisko
ma śliską nawierzchnię, więc jest niebezpieczne dla uczniów, [A3]
dyrektor jest odpowiedzialny za uczniów bawiących się na boisku i w
przypadku urazów rodzice będą pozywać dyrektora o odszkodowanie, [A4]
boisko będzie zaśmiecone przez uczniów, a dyrektor będzie miał
trudności z zapewnieniem czystości na obiekcie, [A5] na boisko
przychodzić będą wandale by niszczyć wyposażenie, [A6] na boisko będą
przychodzić pijacy lub narkomani pozostawiając butelki i strzykawki.
Argumentacja wydaje się być wyjątkowo bogata, ale czy nie jest zadaniem
dyrektora właśnie takie problemy rozwiązywać? Czy dyrektorzy innych
szkół, którzy udostępniają boiska po lekcjach są nieodpowiedzialni czy
może mają lepsze umiejętności organizacyjne i traktują ucznia jak
człowieka? Być może takie pytania zadała sobie p. dyr. Nazarko, gdyż na
pisemne zapytanie o przyczyny ograniczania dostępu uczniom do boiska
odpowiedziała krótko:
Ze względu na zły stan nawierzchni boiska,
zgodnie z zapisami pokontrolnymi specjalisty ds. BHP z dnia 3 sierpnia
2022 roku, boisko w bieżqcym roku szkolnym, może być użytkowane po
zajęciach szkolnych przez uczniów będących pod opieką rodzica, opiekuna
prawnego lub innej osoby dorosłej
Zapisy specjalisty BHP, na które
powołuje się p. Dyrektor
znajdują się w protokole kontroli boiska. Protokół jest ogólnikowy i
brak w nim obiektywnych danych uzasadniających wniosek końcowy.
Dodatkowo autorami protokołu są: specjalista BHP i …
dyrektor. De facto nie sposób ustalić który z autorów jest
bardziej odpowiedzialny za opinię dot. stanu nawierzchni boiska. Jest
więc również możliwe, że to dyr. Nazarko zdecydowała o
wpisaniu informacji o złym stanie nawierzchni. Po co? Może by
ułatwić sobie administrację obiektem.
Pytanie: Czy boisko ma słabą lub uszkodzoną
nawierzchnię?
Odpowiedź: Najlepiej sprawdzić to samemu, ponieważ osoby nadmiernie
wrażliwe z pewnością znajdą "dziurę w całym". Jednak istotne
uszkodzenia trudno znaleźć zarówno na samym boisku jak i w raporcie
specjalisty BHP. Z boiska korzystają obecnie uczniowie na lekcjach WF,
w czasie
wakacji w 2023 roku korzystały dzieci pod okiem trenera, a przed
wakacjami prawdopodobnie też najemcy. Jak widać stan nawierzchni jest
akceptowalny przez użytkowników skoro boisko cieszy się taką
popularnością. Stan boiska zasadniczo nie zmienił się w ciągu kilku
ostatnich lat również dlatego, że od czasu "pandemii" na bramce
wejściowej uczniów straszył napis "ZOSTAŃ W DOMU". Został zdjęty
dopiero w tym roku. Jeśli jednak ktoś
upiera się, że stan nawierzchni nie jest akceptowalny, to niech odpowie
na pytanie: dlaczego dyrektor szkoły nie doprowadził do remontu
nawierzchni skoro ta sytuacja ma miejsce od kilku lat? Jeśli by nawet
przyjąć, że sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu w ostatnich dwóch
latach - co jest nieprawdą - to wówczas należy zadać inne pytanie: na
jakiej podstawie dyrektor utrudniał korzystanie z boiska w latach
wcześniejszych? Podsumowując, troska
o nawierzchnię boiska nie może mieć wyższego priorytetu niż troska o
dobro uczniów
Pytanie: Czy boisko ma śliską nawierzchnię?
Odpowiedź: Pod sztuczną trawą znajduje się piasek. Część piasku, która
przedostała się na wierzch zwiększa śliskość nawierzchni. Pomimo tego
nawierzchnia nadal może być bezpieczniejsza dla graczy niż boisko
betonowe, czy nierówny trawnik pod blokiem.
Pytanie: Czy dyrektor jest odpowiedzialny za uczniów bawiących się na
boisku i w przypadku urazów rodzice będą pozywać dyrektora o
odszkodowanie?
Odpowiedź: Regulamin Właściciela stanowi: Poza planowanymi zajęciami użytkownicy
korzystają z obiektu na własną odpowiedzialność.
Pytanie: Czy pozostawienie boiska
niezakluczonego nie sprawi, że będzie ono zaśmiecane lub niszczone
przez uczniów lub alkoholików i narkomanów?
Odpowiedź: Pewne ryzyko istnieje, ale skoro szkoła objęta jest
monitoringiem, to ustalenie i ukaranie winnych ewentualnego wandalizmu
powinno być możliwe. Nie należy natomiast karać uczniów kulturalnych
zamykając im dostęp do boiska. Jeśli ktoś porusza problem alkoholików i narkomanów, to powinien również zauważyć,
że otwarcie boiska i zachęcenie uczniów do korzystania z niego może
skutecznie odciągnąć ich od używek.
Pytanie: Czy zapisy specjalisty BHP nie
wymuszają na dyrektorze ograniczenia sposobu korzystania z boiska?
Odpowiedź: Wspomniane zapisy specjalisty BHP znajdują się w protokole
zakończonym tekstem "Dokonujqcy
kontroli stanu technicznego:"
oraz dwoma podpisami: specjalisty BHP oraz dyrektora szkoły. Oznacza
to, że raport jest efektem wspólnej kontroli specjalisty i dyrektora, a
więc dyrektor miał wpływ na treść protokołu i to może wyjaśniać
wpisany w sekcji "Ustalenia oraz
wnioski ..." następujący
tekst : "Po zajęciach
lekcyjnych dzieci korzystające z placu zabaw, boiska oraz innych
urządzeń znajdujących się na terenie szkoły muszą być pod opieką
rodziców, prawnych opiekunów lub osób dorosłych". Ile w tym
ustaleniu było inicjatywy specjalisty BHP, a ile dyrektora można się
domyślać. Jest duża szansa, że kolejny raport mógłby zawierać mniej
restrykcyjne ustalenia jeśli tylko dyrektor szkoły do takich ustaleń
się przychyli. Kwestią otwartą pozostaje związek obecności osoby
dorosłej ze stanem nawierzchni. Skoro problemem jest stan nawierzchni,
rozwiązaniem docelowym - remont, a tymczasowym - obecność osoby
dorosłej, to można wysnuć wniosek, że obecność rodzica sprawia, że
nawierzchnia boiska staje się bezpieczniejsza dla dziecka. Niestety te
"cudowne" właściwości rodziców nie zostały wyjaśnione w protokole.
Pytanie: Co mogę zrobić, aby naprawić tę
sytuację? Odpowiedź: Poinformuj p.dyrektor
Nazarko, że swobodny dostęp do podstawowej infrastruktury sportowej w
szkole nie jest luksusem, ale jest konieczny do prawidłowego rozwoju
uczniów. Możesz to zrobić na różne sposoby: zostawiając swój komentarz
na dole strony (wszystkie konstruktywne uwagi zostaną przekazane p.
Dyrektor), kontaktując się bezpośrednio z dyrektor lub
poprzez klasowych przewodniczących tworzących Radę Rodziców.
Korzystanie z boiska zgodnie z regulaminem ustalonym przez Właściciela
jest rozwiązaniem optymalnym. Ponieważ kadencja p. Dyrektor zbliża się
ku końcowi, można też śledzić zgłoszenia kandydatów na nową kadencję i
rozmawiać z nimi o sytuacji boiska.
Pytanie: Skoro boisko było zakluczane od
2009 roku, to dlaczego właśnie teraz powinno zostać otwarte?
Odpowiedź: Od 2020 roku znacznie pogorszyła się kondycja
psycho-fizyczna uczniów z związku z błędnymi decyzjami wprowadzającymi
naukę zdalną, czy bezrefleksyjnym wysyłaniem całych klas na kwarantannę
bez ustalenia szczegółowych okoliczności kontaktu z osobą zakażoną.
Ministrowie Niemiec i Austrii oficjalnie przyznali, że zamykanie
szkół z powodu covid19 było błędem.
Skutkiem takich decyzji uczniowie
trafili przed ekrany komputerów na długie godziny (średnio 9 h dziennie
w grudniu 2020) i straciły bezpośredni kontakt z rówieśnikami. Czy tak
długie przebywanie przed ekranem komputera jest zgodne z przepisami
BHP? Dyrektorzy niektórych szkół zdawali sobie sprawę ze szkodliwości
takich rozwiązań i w porozumieniu z rodzicami umożliwili całym klasom
naukę stacjonarną jeśli rodzice uznali, że w domu nie mają odpowiednich
warunków do nauki zdalnej. Prawo to dopuszczało. W SP89 niestety w
przypadku gdy rodzic uznał, że dziecko nie ma warunków do nauki zdalnej
w domu i wysłał dziecko do szkoły, to mógł oczekiwać jedynie, że
zostanie ono posadzone w sali informatycznej przed komputerem i będzie
uczestniczyło w lekcji zdalnej. Dyrektor szkoły
podjęła również decyzję o noszeniu na przerwach maseczek, które nie
chronią przed wirusami, ale są szkodliwe dla układu oddechowego i dla
rozwoju umiejętności poznawczych i interpersonalnych szczególnie u
młodszych dzieci. Wyznaczyła również niewielkie strefy na korytarzach,
których uczniowie nie mogli opuszczać podczas przerw lekcyjnych - czego
skutkiem był brak ruchu oraz dodatkowy stres. W tej
sytuacji konieczne jest wykorzystanie wszelkich sposobów, aby zachęcić
uczniów do spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu w gronie
rówieśników.
Pytanie: Gdzie mogę uzyskać więcej
informacji?
Odpowiedź: Pod numerem telefonu 692-469-517 lub pod adresem email mar.uwolnic.boisko [at] abc.pomorze.pl
NIE POZWÓLMY BY TROSKA DYREKTORA
O STAN NAWIERZCHNI BOISKA ODBYWAŁA SIĘ KOSZTEM NASZYCH DZIECI
Napisał Mariusz brak komentarzy
Głównym inicjatorem KW Polska Jest Jedna (PJJ) jest prezydent Siemianowic Śląskich - Rafał Piech. Podstawowe informacje o PJJ znajdziesz na stronie PJJ.ORG.PL. Hasło przewodnie PJJ "BÓG, RODZINA, OJCZYZNA" nie jest poprawne politycznie, ale poprawność polityczna raczej nie powinna obchodzić katolików. W Deklaracji Wierności Polskim Wartościom czytamy:
Dziś te wartości nie są popularne w otaczającym nas świecie ale my wierzymy że „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską a Polak Polakiem”. Stawiając prawo boże na pierwszym miejscu w pracy, w rodzinie i ojczyźnie mamy pewność, że całość naszych działań, tak ugruntowana, służyć będzie zawsze dobru wspólnemu, dobru całego narodu.
Ja po raz pierwszy usłyszałem Rafała Piecha w 2021 roku, gdy podawał statystyki ze szpitala w Siemianowicach Śl. odnośnie liczby osób chorujących i zmarłych na covid-19 w podziale na zaszczepione i niezaszczepione. Dane te przeczyły tezom powszechnie głoszonym w mediach. W późniejszym czasie dane te znalazły potwierdzenie również w gdańskim szpitalu. Jestem wdzięczny za te informacje, bo dzięki nim mogłem podejmować trafniejsze decyzje w tamtym czasie. Po jakimś czasie natrafiłem na wywiad z prez. Piechem, w którym opowiada ciekawą historię swojego życia.
Jeśli chodzi o listę kandydatów w okręgu wyborczym nr 25, to nie ma jeszcze jej oficjalnej wersji. Jest szansa, że pojawi się na niej Michał Czermiński. Poznałem go w czasie kampanii wyborczej Marka Skiby na urząd prezydenta Gdańska. Był energiczny i pełen zapału, razem rozwieszaliśmy banery. Później wielokrotnie widywałem Michała na spotkaniach Męskiego Różańca w Bazylice św. Brygidy, gdzie często włączał się aktywnie w liturgię Mszy Św. Na grupie dyskusyjnej nie raz zachęcał do udziału w pielgrzymkach do Gietrzwałdu, których był współorganizatorem.
Na koniec spróbuję odpowiedzieć na pytanie: po co nam kolejna partia na scenie politycznej?
1) Zacznę od tematu kontrowersyjnego, ale podstawowego: ochrony życia
dzieci poczętych. Wiem, że wielu się obrusza nazywając ten punkt tematem
zastępczym, który jedynie dzieli Polaków i nie wnosi nic nowego do życia
społecznego czy gospodarczego. Ja natomiast myślę, że na krzywdzie
ludzkiej nie powinno się budować dobrobytu, a nawet więcej: NIE DA SIĘ
zbudować TRWAŁEGO dobrobytu. Tym samym wszystkie partie forsujące mniej lub bardziej swobodny dostęp do aborcji nie mogą liczyć na moje poparcie. Znamy oczywiście dużą partię, która twierdzi, że bliskie są jej ideały wartości katolickie. Jednak gdy przychodzi do konkretów, to zwycięża poprawność polityczna. Pomimo, że ta partia rządzi w ostatnich latach, to problem aborcji wzrasta, zwłaszcza za sprawą aborcji farmakologicznej (na którą rządzący przymykają oczy) oraz błędnej interpretacji przesłanki dotyczącej zdrowia kobiety (dopuszcza aborcję również ze względu na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety, co w praktyce sprowadza się do aborcji na życzenie).
2) Dług narodowy wynosi obecnie ok 1,5 biliona zł i wciąż rośnie. Rząd nie widzi w tym nic złego.
3) W latach 2020 i 2022 w Polsce odnotowano ponad 200 tys. nadmiarowych zgonów. Przeliczając je na milion mieszkańców był to najgorszy wynik w Europie, dramatycznie wyższy niż średnia unijna. Do tej pory nikt nie odpowiedział za katastrofalne zaniedbania i błędy w służbie zdrowia